Jak wszyscy dobrze wiemy, wybór weselnego menu może przyprawić o prawdziwy zawrót głowy. Kuchnia śródziemnomorska czy tradycyjne polskie specjały? Ile przystawek i ile dań głównych? Czy łosoś jest jeszcze modny czy już trochę passe… A na to wszystko nakładają się jeszcze obawy, czy kuchnia stanie na wysokości zadania i czy nie przydarzy się coś, co zrujnuje nasze układane miesiącami plany. Spokojnie. W każdej sytuacji ratunkiem może okazać się zamówienie pizzy! Niewyobrażalne faux pas? Ależ skąd – skoro pizza pojawiła się na Royal Wedding Księcia Harry’ego i Meghan Markle, to może pojawić się wszędzie!

Wydawało się, że od 2004 roku, kiedy to Ellen DeGeneres zamówiła pizzę na galę wręczenia Oscarów, bardziej sensacyjnego i spektakularnego wydarzenia z pizzą w roli głównej możemy już nie uświadczyć. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że 19 maja 2018 roku stało się coś jeszcze bardziej niewiarygodnego. Inaczej niż w przypadków Oscarów, gdzie wszystko było dokładnie zaaranżowanym, transmitowanym na cały świat show, co dokładnie wydarzyło się w Windsor Castle podczas weselnego przyjęcia Harry’ego i Meghan, nie wiemy.

Jedynym, ale stosunkowo „twardym” dowodem jest opublikowane przez Daily Mail zdjęcie, na którym widać, jak do zamku wchodzą dwie sympatyczne pracownice pizzerii: oczywiście z ogromnym wózkiem pełnym pizz w kartonowych pudełkach. Zgodnie ze swoim zwyczajem, dziennikarze Daily Mail nie zamierzali „po czymś takim” stronić od złośliwości.

Jedna z teorii zakłada, że zmęczeni ślubną uroczystością goście nie mogli wytrzymać do 19.30, czyli godziny, o której pojawić się miały na stołach pierwsze potrawy i aby „przetrwać”, spontanicznie postanowili złożyć zamówienie w jednej z pobliskich pizzerii. Inna głosi z kolei, że oparte na produktach organicznych i sezonowych warzywach weselne menu znacznej części weselników do tego stopnia nie przypadło do gustu, że szybkie zamówienie pizzy było jedynym sposobem, aby nie opuścili oni przyjęcia głodni.

Bardziej prawdopodobne jest chyba jednak to, że była to forma żartu i delikatne „utarcie nosa” konserwatywnym angielskim arystokratom – wszak Harry i jego przyjaciele od lat znani są różnych wybryków i swobodnego podejścia do sztywnej dworskiej etykiety.

Czy zamówienie pizzy na wesele to zawsze dobry pomysł? Prawdopodobnie nie, ale w tym wyjątkowym dniu – kiedy wszystko jest tak drobiazgowo zaplanowane i skonwencjonalizowane do tego stopnia, że aż czasem można się trochę pogubić i zapomnieć o tym, co najważniejsze – taki zwyczajny, bezpretensjonalny gest może okazać się bardzo trafnym posunięciem i zostanie pozytywnie zapamiętany na długie lata. W końcu gorącego kawałka pizzy nie odmówił jeszcze nikt nigdy, prawda?

Artykuł sponsorowany